Wstęp
Widzimy zatem, iż pojęcie formalnego kształcenia zmysłów wymaga specjalnej interpretacji i że dokładniejsze zbadanie sprawy prowadzi do wniosków korygujących naiwne oczekiwania laików, a nawet wielu praktyków pedagogów. Analogicznie przedstawia się sprawa w odniesieniu do spostrzegawczości, związanej ściśle z wrażliwością zmysłową. Rozwijanie spostrzegawczości wysuwane bywa jako jeden z postulatów kształcenia i wchodzi nawet w program oddziaływania pewnych organizacji wychowawczych (harcerstwo). Otóż spostrzegawczość związana jest ze zdolnością do uwagi i dotyczy zwłaszcza zakresu (pojemności) tej ostatniej. Spostrzec a zauważyć coś, są to przecież wyrażenia używane często zamiennie. Im większy zakres uwagi, tym większy też zakres możliwych spostrzeżeń. Wobec ujawniającej się tu zależności spostrzegawczości od procesów Uwagi zatrzymamy się najprzód nad uwagą jako materiałem procesów wychowawczych i potem dopiero wrócimy jeszcze do sprawy spostrzegawczości.